Posty

Dźwięk tygodnia: Fabryka pana Nobla

Obraz
Ze stropu kapie woda, wdziera się w pęknięcia, szczeliny, ścieka przez okute żelazem zsypy. Wymywa z betonu wapień. Można się wsłuchać jak rosną stalaktyty. To ruiny jednej z dwóch elektrociepłowni, dostarczających energii do skrytej w lesie fabryki.  ▶  Polub mikrosytuacje na Facebooku  ◀ Obie miały składane kominy. W razie nalotu bombowego blaszane rury chowały się wśród koron drzew. Fabryka oferowała wysokiej jakości niemiecką chemię: heksogen, kwas azotowy, nitroceluloza i nitroguanidyna. Do czego służyły te produkty? Nazwa zakładów naprowadza na rozwiązanie zagadki: Alfred Nobel Dynamit Aktien-Gesellschaft w Christianstadt am Bober, dziś Krzysztkowicach. A może nie produkowano tu zwykłych materiałów wybuchowych? Rozrzucone po lesie konstrukcje i betonowe szkielety budowli niepokoją. Całość przytłacza skalą. Kombinat zajmował prawie 3,5 tys. hektarów. To dwa razy więcej niż najbliższe miasteczko Nowogród Bobrzański. Może tu powstawała jakaś wunderwaffe lub...

Dźwięk tygodnia: Dźwięki znad granicy

Obraz
„Brzegi ujawniają się jako brzegi dopiero wtedy, gdy są złączone mostem. Brzegi nie leżą bowiem niezależnie od siebie po obu stronach rzeki, lecz odnoszą się do siebie nawzajem — właśnie dzięki mostom. Most przeciwstawia jedną stronę drugiej”.  ▶  Polub mikrosytuacje na Facebooku  ◀ Ten opis wiernie opisuje sytuację, choć to nie jest fragment przewodnika. To przeciwstawienie jest bardziej niż wyraźne. Po drugiej stronie całkiem schludne miasto, a tutaj takie trochę nic. Niby las, ale podobno jeśli wejść w niego głębiej, to się wpada do jakiejś zapomnianej piwnicy. Most był imponujący, solidny, kamienny. Do dziś świadczą o tym przysadziste filary, lecz ruiną był już w 1951 roku, gdy świeżutko zdenazyfikowany Martin Heidegger opublikował „Budować, mieszkać, myśleć”. Nic nie wskazuje, by pisząc swój esej miał na myśli akurat Forst nad Nysą, miasto mające drugą, łużycką nazwę Lausitz. Płynąca jego środkiem rzeka stała się granicą. Z jednego miasta zrobiły się jakb...

Dźwięk tygodnia: Ożywianie sąsiedztwa

Obraz
Czy mieszkańcy bloku przywykli do tego? Ten proceder nie wygląda i nie brzmi, jakby odbywał się pierwszy raz. Sąsiad (albo sąsiadka?) z parteru włożył nieco trudu, by przygotować się do swoich działań.   ▶  Polub mikrosytuacje na Facebooku  ◀ Polegają one na, powiedzmy, ożywieniu okolicznego krajobrazu dźwiękowego. A może chodzi po prostu o to, by podzielić się z okolicą radością z oglądania polskich kabaretów (o ile może tu być w ogóle mowa o radości, bo trudno o coś mniej śmiesznego) i starych odcinków „Szansy na sukces”, gdy Wojciech Mann gościł śpiewającego Donalda Tuska. Służy temu wszystkiego głośniczek wystawiony za oknem. Dopiero w takich okolicznościach można sobie uzmysłowić ileż ma mocy! Do niego przyczepiony kabel, prowadzący do wnętrza. Zasila go energią, by mógł dostarczać wczorajszą rozrywkę mieszkańcom ulicy Hutniczej przez wiele godzin. 📅 21.02.2021| 15:20 | Poznań (ul. Hutnicza), Polska 📌 N52°22'38.8" E16°54'35.1" 🌡 12°C ⛅

Dźwięk tygodnia: Youtuberzy tu są!

Obraz
Jest wrześniowy, sobotni wieczór. Rynek we Lwówku jest niemal pusty. To pustka estetyczna, czysta, wyłożona granitowymi płytami i kostką, uzupełniona ławkami, koszami na śmieci, a także - element konieczny - fontannami. W tym przypadku w postaci trzech identycznych pomp ulicznych na kamiennych postumentach, rozstawionych w narożnikach rynku, budujących wrażenie lustrzanych odbić. ▶  Polub mikrosytuacje na Facebooku  ◀ Wszystkie te elementy zdradzają, że mamy tu do czynienia z rewitalizacją, tym najlepszym ze sposobów na wydanie unijnych pieniędzy i najpewniejszym przepisem na dobrostan mieszkańców i przyciągnięcie rzesz turystów. A trzeba wiedzieć, że rynek w Lwówku to spore wyzwanie, bo swą przestrzenią przytłacza. Wytyczony w XV wieku plac jest naprawdę wielki. Ma jakieś 130 na 110 metrów w miasteczku liczącym dziś nieco ponad trzy tysiące mieszkańców. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że biznes nie do końca wypalił. Założyciele miasta liczyli zapewne na znacznie więcej...

Wieża Eckarta

Obraz
Dziś nie ma problemu. Wchodzi się na Mapy Google (ocena 4,2 gwiazdki) albo Open Street Map i zwykle jest. W końcu każdy może dodać coś do mapy. Kiedyś tak nie było. Nad treścią mapy miał pieczę kartograf. Od niego zależało czy istnienie określonego elementu krajobrazu zostanie usankcjonowane stosowną sygnaturą, ewentualnie podpisem. ▶ Polub mikrosytuacje na Facebooku ◀ Jeśli jednak porównać stare niemieckie mapy topograficzne z ich powojennymi następczyniami, które wyszły spod rąk polskich kartografów, okaże się, że te ostatnie są oszczędniejsze w słowa. Szczególnie na zachodnich rubieżach, zwanych "ziemiami odzyskanymi. Skupiają się raczej na bezstronnym potwierdzaniu istnienia dróg, budynków, lasów. Wprawne oko dodatkowo wyczyta z brunatnych wijących się poziomic ukształtowanie terenu. Na przykład anonimowe wzniesienie na zachodnim brzegu Jeziora Reczynek, nieco na północ od Ośna Lubuskiego. Jednak kiedyś, w innych czasach miało ono swoją nazwę - Marianshöhe. Dlaczego nowi os...

Jak rewitalizacja miast w Polsce wpływa na turystykę kulturową? - głos w dyskusji

Obraz
▶  mikrosytuacje  na Facebooku Rewitalizacja i turystyka są trochę jak Dr Jekyll i Mr Hyde. Ta pierwsza ma swoje mroczne oblicze w postaci gentryfikacji, a druga - turystyfikacji, w skrajnych przypadkach "overtourism’u" (ostatnio o nim jakby ciszej, z oczywistych względów). Jest zatem co rozkminiać. Zapraszam do dyskusji z moim skromnym udziałem na łamach Turystyki Kulturowej . Pobierz PDF ▶ Turystyka Kulturowa nr 5 (116) 09-10.2020: Dyskusja naukowa, s. 308 (5) To 92. odsłona Gnieźnieńskiego Forum Ekspertów Turystyki Kulturowej, w której pytanie brzmiało: Jak rewitalizacja miast w Polsce wpływa na turystykę kulturową? * * * Zdjęcie przedstawia rewitalizację à la polonaise i rozwój funkcji turystycznych w jednym. To sąsiedztwo Akademii Lubrańskiego (dziś Muzeum Archidiecezjalne) na Ostrowie Tumskim w Poznaniu – jeden z cenniejszych i wrażliwszych krajobrazów kulturowych Poznania. Wiosną 2019 roku Kościół katolicki (właściciel terenu) zlecił na tym obszarze wycinkę kilku star...

Dźwięk tygodnia: Pomnik Raka w Moryniu

Obraz
O czym szumi fontanna z rakiem na moryńskim rynku? O menelach rozwalonych na schodach informacji turystycznej albo templariuszach, którzy - kto wie? - może właśnie na tutejszym zamku ukryli skarb? ▶  Polub mikrosytuacje na Facebooku  ◀ Albo o opowiadanej z oburzeniem historii, jak to niemieccy Polacy albo polscy Niemcy, co to wrócili w latach 90. i pobudowali domy nad Jeziorem Morzycko, wystąpili z inicjatywą nadania zmiany nazwy miasteczka na Berlinek. Tak czy owak, ludzie na rynku gadają, psy szczekają, samochody przejeżdżają. A rak z fontanny, choć dość realistycznie przedstawia Astacus astacus w wersji XXL, tak naprawdę ma upamiętniać legendę wedle której, młodzieniec noszący właśnie imię Rak uratował morynian przed najeźdźcą. Oczywiście niemieckim. 📅  16.09.2020 | 11:39 | Moryń, Polska 📌  N52°51'29.7" E14°23'53.2" 🌡  24°C ☀